Słuchaj Nas


przycisk SLUCHAJ NA STRONIE 



Jak nas słuchać?

Kontakt

Napisz do nas:
redakcja@radiouniwersytet.pl

Porozmawiaj z nami:
GG: #605 79 40

Aktualnie na antenie

Obecnie Online

Obecnie: 14 gości 
Odwiedzilo nas:
stat4u

Identyfikator radiowy

id wersja 2012 wzor
"Co wiesz o Elly" Drukuj
Wpisany przez Pola Kaczmarek   
czwartek, 15 grudnia 2011 20:23
Pogoda za oknem jest jaka jest i zdecydowanie nie uwodzi już słodkim zapachem lata. Jednak brzydka aura nie musi sie równać z nudą i marnowaniem czasu, a mianowicie proponuję Wam filmową podróż do egzotycznego kraju o odmiennej kulturze. Rezygnując z tego co nam serwuje telewizja i multipleksy, opuśćmy wytarte już rewiry Hollywoodu i wkroczmy na nowe nieznane tereny Iranu. Tego, który kojarzy nam się z egzotyką, kobietami w hidżabach, ale też terrorystami i miejscem ciągłych konfliktów zbrojnych. Niewielu z nas wie, że Iran to także miejsce gdzie powstają fantastyczne obrazy filmowe. Jednym z nich, który chciałabym Wam zaproponować to "Co wiesz o Elly" w reżyserii Asghara Farhadi. Film, którego atmosfera jest tak gęsta, że nawet szpilki nie dałoby się wcisnąć. Obraz trafił do polskich kin studyjnych pod koniec stycznia ubiegłego roku. Niestety w Polsce tych kin studyjnych jest wciąż bardzo mało, dlatego też stosunkowo niewielka publiczność miała szansę na zapoznanie się z tą produkcją.

"Co wiesz o Elly" opowiada historię grupy irańskich przyjaciół, którzy postanawiają spędzić weekend nad Morzem Kaspijskim. Od pierwszych scen rzuca się w oczy, że bohaterowie filmu poza odrębną kulturą i religią nie odbiegają zbytnio od zachodniego modelu człowieka. Poruszają sie samochodami, korzystają z telefonów komórkowych, są dowcipni, grają w siatkówkę i kalambury. Mają podobne problemy i podobne rozterki. Jednak obraz ten, jak się w później okaże jest tylko pozorny. Jednym z bohaterów jest Ahmad, który pragnie odpocząć i osuszyć łzy po dopiero co zakończonym małżeństwie. Pomóc w tym ma mu młoda, atrakcyjna, choć niesamowicie tajemnicza Elly zaproszona przez kobietę z grupy - Sepideh. Historia początkowo wydaje się dość tendencyjna i nic nie wskazuje na tak dramatyczny rozwój wydarzeń. Młodzi ludzie, w domku na plaży bawią się w najlepsze, panuje iście sielska atmosfera i jedynym co nie pozwala na uśpienie naszej czujności jest zachowanie tytułowej Elly. Niby sympatyczna, pomocna, cały czas się uśmiecha ale jednak jest w jej zachowaniu coś, co sprawia, że od pewnego momentu zwracamy na nią szczególną uwagę. Mimo świetnej konstrukcji filmu, która cały czas usiłuje wyprowadzić nas z obranego tropu, postać Elly nie daję o sobie zapomnieć i budzi w nas niepokój. Czujemy, że za chwilę wydarzy się coś co absolutnie wywróci tę historię do góry nogami. W ten sposób reżyser zwodzi widza wielokrotnie pokazując mu świat bohaterów tak, że po każdym kolejnym kadrze mogłoby wydarzyć się oczekiwane przez niego załamanie, zwrot akcji. Kiedy w końcu udaje mu się na chwilę nas wyciszyć wówczas z niezwykłym impetem następuje punkt kulminacyjny - podczas sztormu w następstwie groźnego wypadku znika Elly i nic już nie jest takie samo. Okazuję się, że nikt jej tak naprawdę nie znał. Nikt z bohaterów nie ma pojęcia, gdzie podziała się dziewczyna. Nie znają jej nazwiska, danych kontaktowych, a zatem nie mogą skontaktować się z rodziną zaginionej. W tym momencie zaczyna się ujawniać prawdziwe przesłanie filmu i różnice kulturowe o których wspominałam na początku. Wplątani w zagadkę która wymaga natychmiastowego rozwiązania zaczynają ujawniać to co w nich najgorsze. Zestawiając ze sobą wszystkie kolejno wychodzące na jaw nowe fakty co raz bardziej grzęzną w plątaninie podejrzeń i oszczerstw. To przemawia ich kultura. Zupełnie nieistotne zaczyna się wydawać pytanie gdzie jest Elly i czy żyje. Teraz na pierwszym planie jest to kogo i w jaki sposób zhańbiła.

Asghar Farhadi w niesamowity sposób wprowadza nas w ten skomplikowany świat Irańczyków. Dzięki umiejscowieniu kamery w samym centrum wydarzeń, pozwala nam się poczuć niewidzialnym bohaterem opowiadanej przez niego historii. Przeżywamy to co widzimy na ekranie jakbyśmy byli jednym z członków feralnego wypadu nad morze. Czujemy pewne niezrozumienie i złość, kiedy zaginiona bohaterka zostaje oceniona w taki a nie inny sposób. Zaczynamy wówczas dostrzegać granicę kulturową która choć z pozoru taka cienka, w rzeczywistości bardzo trudna do przekroczenia. Reżyser prezentuje nam w tym obrazie prawdziwy kunszt nie tylko płynnie przeskakując między filmowymi gatunkami, ale też ukrywając istotne tropy w krótkich ujęciach, sprawiając wrażenie iż są trudne do wyłapania. Sam film nie jest czymś nowatorskim, ale kryje w sobie wiele smaczków i przesłanie któremu warto się przyjrzeć bliżej. Pozostaje tylko pytanie na ile obraz Iranu przedstawiony w tym obrazie jest prawdziwy, a na ile to kreacja reżyserska. Pozostawiam je bez odpowiedzi jako zachętę do zapoznania się tym zakątkiem świata, obejrzenia filmu i własnej refleksji.

Pola Kaczmarek

 

Comments  

 
0 #1 mała 2012-01-13 21:52
film dzisiaj leci na TVP kultura, straszna klucha i nudy, niby obraz ciekawy, ale weszłam tu tylko po to, żeby sprawdzić czy zginęła czy wyjechała ta Elly, bo mi się nie chce dalej oglądać ... a tu info brak
Quote | Report to administrator
 

Add comment

Security code
Refresh

 

Polecamy


pestka

 

zamien odpady 2012

Więcej …
 


Metalfest Oficialny plakat

Więcej …
 

Partnerzy

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player